zasady gry

historia

zen a petanque

gry pokrewne

Petanque to nie tylko technika, trening ciała, rozwój fizyczny. Dużą rolę w grze odgrywa psychika i skupienie. Dobre przygotowanie do rozgrywki, jak i całościowe podejście do gry, ma dużo wspólnego z technikami medytacyjnymi. Istotne jest tutaj totalne wyciszenie organizmu i wyłączne skupienie się na rozgrywce. Nie bez powodu w niektórych klasztorach buddyjskich w Europie petanque jest elementem medytacji tak jak strzelanie z łuku w klasztorach chińskich. Przedstawiamy poniżej wybrane fragmenty tekstu, który pomóc może każdemu początkującemu i zaawansowanemu adeptowi petanque.

Mistrz Kaisen "Petanque. Doskonałość sztuki" - fragmenty

"Co więc jest największym problemem gracza petanque? To zatrzymanie ciała i ducha w jednym miejscu, na przykład w nadgarstku, nogach, czy biodrach, podekscytowanie wygraną lub strach przed porażką, złe myśli i wszystkie stany ducha, nie licząc przywiązania do gry, do kul i do samego terenu. Jest również kwestia chęci udowodnienia doskonałości swojej techniki, chęci pokazania się przed innymi, bycia egocentrycznym, co przeszkadza w rozluźnieniu się. Tak naprawdę, chodzi tu o napięcie. Bez przerwy powinniśmy się rozluźniać, pozostawiać umysł swobodnym i do niczego nie przywiązanym. Nasze nadgarstki, całe nasze ciało nie są nigdy wystarczająco miękkie, więc nasz duch jest napięty i skostniały. Podczas turnieju, gdy rozluźnimy się i będziemy stawać się coraz bardziej elastyczni, przeszkadzające emocje nie będą mogły nami zawładnąc, gdyż umysł będzie także w trakcie rozluźniania się. Wtedy, gdy powstaną emocje, będą one się rozpuszczać w płynności naszego ciała-ducha, zwiekszając jeszcze naszą elastyczność, ponieważ emocje same w sobie, nie są ani dobre ani złe. To my możemy stworzyć z niej przeszkodę lub wyzwolenie i dobre samopoczucie. Jeżeli wpadniemy w niewolę emocji, to ona nami zawładnie. Wtedy, gdy spróbujemy ją przepędzić, ona nie znika, tylko pozostaje odłożona gdzieś z boku. Tam kształtuje się i czeka, aby znów pojawić się jeszcze silniejsza. możemy wtedy stracić od 40 do 60, lub wiecej, procent skuteczności.
Myślę, że nigdy nie powinniśmy zaniedbywać prawidłowej techniki, nawet w trakcie trenigu, ponieważ niedbałe rzucanie kulek tworzy złe przyzwyczajenia, gdyz pamięć wszystko rejestruje. Złe tendencje pojawią się ponownie w trakcie meczu, w chwili, gdy wcale się tego nie spodziewamy. To pozwala nam zrozumieć, ze nie chodzi juz o petanque, ani o kule, lecz o to, by zjednoczc ciało-ducha, ponieważ gdy nie będzie on zrównoważony, to nasza gra będzie będzie żałosna."

"Dobrą metodą kontrolowania umysłu i ciała lub zjednoczenia umysłu z ciałem jest bycie świadomym oddechu. Wydech nosem, głęboki aż do bodrzusza rozluźnia ramiona i ciało-ducha.
Dłonie są wówczas lepiej ukrwione, mózg lepiej dotleniony, co powoduje, że świadomośc oka staje się świeża. Graczom petanque nie trzeba przypominać, że dostosowywanie się do stale zmieniającego się dystansu w grze oraz ukształtowania terenu, jest sprawą podstawową.
W trakcie pierwszej godziny gry wszystko może iśc dobrze, jednak w miarę rozgrywanych partii duch i ciało napinają się, a to przeszkadza naszym umiejętnościom. Należy więc kontrolować oddech, rozluźniać ciało i grać w meczu tak samo, jak podczas treningu. To warunkuje naszą regularność, a właśnie regularność w grze czyni z nas dobrego gracza. Granie dobrze od czasu do czasu i źle w innych momentach nie popchnie nas do przodu. W lecie, kiedy jest bardzo gorąco, głęboki i regularny oddech wentyluje ciało, mniej się wówczas pocimy. Duch stabilizuje się, a ręce pozostają pewne i elastyczne."

"Oddychajcie głęboko przez nos, spróbujcie doświadczyć tego sposobu oddychania oraz świadomego, ciągłego rozluźniania różnych części ciała, a zobaczycie wówczas do jakiego momentu wasz talent będzie się wyrażał w naturalny sposób."

"Gdy od początku nie będziemy przywiązani do pojęcia wygranej, to nie pojawi się strach przed porażką. Granie, robienie postepów w swej sztuce, to powinno nam wystarczyć, nawet podczas turnieju. Nie ma potrzeby myśleć o tym, co będzie, ani o tym co było, bo to niepotrzebnie przeciąża umysł."

"Dla długiej praktyki najlepsze jest maksymalne zmniejszenie osobistego wysiłku w momencie wyrzucania kuli, dotyczy to zarówno stawiania, jak i strzelania. im mniej woli będziemy wykorzystywać, tym dłużej utrzymamy rytm długich zawodów, nie gromadząc niepotrzebnych napięć. To ważne, gdyż napięcia te przerodzą się w agresję, która będzie bardzo przeszkadzać zarówno innym, jak i nam samym. A więc praca, praca i jeszcze raz praca nad nadgarstkiem i balansem ciała. Powinniśmy mieć to cudowne odczucie, kiedy kula sma z siebie opuszcza dłoń. Wszyscy przeżyli takie chwile, gdy wszystko staje się łatwe i dzieje się bez wysiłku. Są takie dni, które nazwalibysmy boskimi lub nadzwyczajnymi. wiekszośc graczy poszukuje tego stanu, lecz pojawia się on przy niewielu okazjach. Zatem, im więcej bedziemy trenować, aby rzucać kule bez wysiłku, tym częściej ta wyjątkowa okazja stawać się będzie codzienną praktyką i ciągłym rzutem."